Polska Misja Katolicka Stuttgart

Rzym i Asyż

Sześć dni, setki kilometrów, tysiące kroków, wspólna modlitwa i wiele chwil, które pozostaną w pamięci. We wrześniu grupa parafian ze Stuttgartu, Reutlingen, Kirchheim unter Teck, Böblingen i okolic wyruszyła na pielgrzymi szlak do Asyżu i Rzymu. Był to czas spotkania ze świętymi miejscami, historią Kościoła i przede wszystkim – ze sobą nawzajem. Duchową opiekę nad nami sprawował ojciec Tomasz Sadowski.

Asyż – początek drogi śladami świętych

Nasza pielgrzymka rozpoczęła się 26 września na lotnisku w Stuttgarcie. Po przylocie do Rzymu udaliśmy się do Asyżu – miasta św. Franciszka i św. Klary.

Pod przewodnictwem pani Magdaleny odwiedziliśmy bazyliki św. Klary i św. Franciszka, grób św. Karola Acutisa oraz bazylikę Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkulą. Zatrzymaliśmy się również przy ogrodzie różanym.

Asyż przypomniał nam o prostocie, pokorze i zaufaniu Bogu. Pierwszy dzień zakończyliśmy Eucharystią, powierzając Bogu całą naszą pielgrzymkę oraz intencje przywiezione z domu.

Świadectwo pierwszych chrześcijan

W drodze do Rzymu zatrzymaliśmy się w katakumbach św. Kaliksta. Zwiedzanie podziemnych korytarzy i Msza Święta sprawiły, że jeszcze mocniej uświadomiliśmy sobie, jak wiele pokoleń chrześcijan przekazywało dalej skarb wiary.

To było spotkanie z Kościołem, który rodził się w trudnych czasach, ale którego siłą była nadzieja pokładana w Chrystusie.

Rzym – historia, wiara i piękno

Kolejne dni prowadziły nas przez najważniejsze miejsca Wiecznego Miasta. Rozpoczęliśmy od bazyliki św. Jana na Lateranie, a następnie przemierzaliśmy starożytny Rzym – Koloseum, Forum Romanum, Fora Cesarskie, Kapitol i plac Wenecki.

Odwiedziliśmy również kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika, szczególnie bliski nam jako Polakom żyjącym poza ojczyzną.

W następnych dniach modliliśmy się w bazylice św. Pawła za Murami, a później odkrywaliśmy centrum Rzymu: Piazza del Popolo, bazylikę Santa Maria del Popolo, Schody Hiszpańskie, Fontannę di Trevi, Panteon, kościół San Luigi dei Francesi i Piazza Navona.

Dzięki opowieściom naszego przewodnika, pana Janusza, odwiedzane miejsca stawały się nie tylko zabytkami, ale przede wszystkim świadkami historii Kościoła, wiary i ludzi, którzy ją tworzyli.

Tysiące kroków i jedna wspólnota

Pielgrzymowanie to nie tylko zwiedzanie i modlitwa. To także zmęczenie, długie przejścia, schody i… tysiące kroków.

W naszej grupie były osoby w różnym wieku. Młodsi z podziwem patrzyli na wytrwałość starszych pielgrzymów, a tam, gdzie było trzeba, służyli pomocą. Wspólna droga uczyła nas cierpliwości, troski o drugiego człowieka i dostrzegania jego potrzeb.

To właśnie w takich prostych gestach rodzi się prawdziwa wspólnota.

Spotkanie z Ojcem Świętym

Jednym z najważniejszych momentów pielgrzymki była audiencja z Ojcem Świętym Leonem XIV na placu św. Piotra.

Wśród pielgrzymów przybyłych z różnych stron świata mogliśmy doświadczyć niezwykłej jedności Kościoła. Różne języki, narody i kultury, a jednak jedna wiara i jedna wspólna modlitwa.

Po audiencji odwiedziliśmy bazylikę Matki Bożej Większej, a następnie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy przy kościele św. Alfonsa Marii de Liguori.

Dla naszej grupy była to szczególna chwila, ponieważ Matka Boża Nieustającej Pomocy patronuje polskiej parafii w Stuttgarcie. Powierzyliśmy Jej nasze rodziny, parafię i wszystkie intencje, które zabraliśmy ze sobą.

„Nic nie dzieje się przypadkiem”

Ostatniego dnia ponownie udaliśmy się do Watykanu. Zwiedziliśmy bazylikę św. Piotra i zatrzymaliśmy się na modlitwie przy grobie św. Jana Pawła II.

Pielgrzymkę zakończyliśmy Eucharystią w kościele San Lorenzo in Piscibus. Trafiliśmy tam z powodu zmiany programu – zaplanowany wcześniej kościół Santo Spirito in Sassia był zamknięty z powodu remontu.

Wtedy ojciec Tomasz powiedział słowa, które szczególnie zapadły nam w pamięć:

„Nic nie dzieje się przypadkiem”.

Rozpoczęliśmy pielgrzymkę w Asyżu, gdzie modliliśmy się przy krzyżu San Damiano, tak bliskim św. Franciszkowi, a zakończyliśmy ją w Rzymie, ponownie spotykając jego wizerunek. Potraktowaliśmy to jako piękny znak Bożej Opatrzności – przypomnienie, że wezwanie Chrystusa nie kończy się wraz z powrotem do domu.

Wracamy z wdzięcznością

Podczas ostatniej Mszy Świętej ojciec Tomasz poświęcił zakupione przez nas różańce, medaliki i inne dewocjonalia. Były wśród nich także pamiątki pobłogosławione wcześniej przez Ojca Świętego podczas audiencji.

Po sześciu dniach wróciliśmy do Stuttgartu zmęczeni, ale przede wszystkim pełni wdzięczności, radości i pięknych wspomnień.

Z serca dziękujemy ojcu Tomaszowi Sadowskiemu za duchową opiekę i wspólną modlitwę, pani Magdalenie i panu Januszowi za przybliżenie nam historii odwiedzanych miejsc oraz AVE Katolickiemu Biuru Pielgrzymkowemu za organizację pielgrzymki.

Dziękujemy również sobie nawzajem – za życzliwość, cierpliwość, pomoc i radość wspólnego pielgrzymowania.

Nie tylko wspomnienie, ale zadanie

Z Rzymu i Asyżu przywieźliśmy zdjęcia, pamiątki i wspomnienia. Przywieźliśmy jednak także coś ważniejszego – pragnienie, aby doświadczenie tych sześciu dni trwało w naszym codziennym życiu.

Niech pozostanie w nas więcej modlitwy, zaufania Bogu, wdzięczności i uważności na drugiego człowieka.

Niech dobro, którego doświadczyliśmy podczas wspólnej drogi, umacnia nasze rodziny i nasze wspólnoty parafialne.